Połóg to czas,wielkich zmian -odwrotnych od ciąży.Hormony buzują
wchodząc na swoje stare tory,brzuch zamiast rosnąć to jakimś cudem
wchłania się,ciśnienie krwi wyrównuje się,serce zaczyna bić
normalnie,wizyty na siku raz na jakiś czas i
przede wszystkim zmiana w głowie.Przestawienie się z ja i brzuszek na
ja i dziecko to dopiero wyzwanie. Chcę wam opowiedzieć o moim połogu,dla
tych dziewczyn które wyobrażają sobie go jako koszmar.
Cesarkę
miałam zaplanowaną,bo moja księżniczka
miała wszystkich w czterech literach-ułożenie miednicowe.Po cudzie
narodzin zaczyna się mała walka.Najpierw ból rany i macicy która się
zwija.Do tego dołącza się zmęczenie emocjami i stresem po
operacji.Szybka stabilizacja i chęć chodzenia po
cięciu to połowa sukcesu.Ważne jest dlatego wzmacnianie mięśni w czasie
ciąży.Wiadomo,że każdy człowiek ma inną próbę bólu.Moje szczęście w
nieszczęściu było takie,że w ciąży miałam kolkę nerkową a to było gorsze
od bólu po cesarce.W szpitalu
nie raz dostaje się w kość.Nie myśli się o tym czy dam radę zająć się
dzieckiem,po prostu jesteś zdana na siebie, na swoją matczyną intuicję.
Po cesarce na 3-4 dobę przypada hiperlaktacja.Gdy karmi się piersią
macica boli bo obkurcza się w szybkim czasie.Krwawienie
po cięciu jest trochę mniej obfitsze i krótsze niż po porodzie
naturalnym.Trwa około 2-3 tygodnie.I teraz najważniejsza kwestia dla nas
kobiet,czyli nasz brzuch.Wchłanianie się go zajmuje trochę więcej
czasu,gdy nie karmi się dziecka.U mnie właśnie
tak jest,więc muszę być niestety cierpliwa.Workowate sukienki to
wynalazek na ten okres.
Rola matki,nie należy do łatwych.W czasie
połogu,gdy miotają nami różne skrajne emocje nie możemy zapomnieć o
tym,że leży obok nas serduszko,które
nosiłyśmy.Spokojnie,przez 6 tygodni musimy do siebie dojść.To czas dla
naszego organizmu.Bądźcie dla siebie dobre,gdy hormony dają o sobie znać
w postaci myśli wyrodnej matki i obrazu matki która nic nie potrafi.
Komentarze
Prześlij komentarz