Zdrowie w naturze
Gdy byłam małą dziewczynką moja babcia leczyła mnie swoimi sposobami. Jak większość dzieci często chorowałam. Teraz wiem,że maluchy mają niewykształcony układ odpornościowy i są lepszym kąskiem dla wirusów niż dorosły.
Pamiętam moją pierwszą anginę. Leki nie dawały rady. Moja babcia nasmarowała mnie spirytusem zawinęła w koc i kołdrę. Nie pozwoliła mi wyciągnąć nawet ręki.
Dziś patrząc na moje dziewczynki ,które co chwilę są chore szukam alternatywy w ziołach i naturalnym leczeniu. Mam świadomość ,że leki czy antybiotyki zadziałają ale przy okazji dotkną czegoś innego i to popsują. Tutaj kłania się grzybica,która jest bardzo częsta u osób przyjmujących dużą ilość antybiotyków.
Wróćmy do tematu. Chciałabym się z Wami podzielić syropem,który obecnie podaję moim dzieciom i wszystkim w koło.
Zioła kupiłam już dość dawno,zmieszała je i nie miałam kiedy ich po prostu zagotować. Miałam dosyć leczenia chemią i dlatego późnym wieczorem go zrobiłam. Efekt był od razu widoczny. Mniejszej katar zaczął lecieć niczym wodospad , a większa przy okazji oczyściła nos.
Przy ponad dwutygodniowym obrzęku nosa to było dla mnie wielkie szczęście...
Syrop ma za zadanie rozrzedzić zalegający śluz, wspomagać proces leczenia przeziębienia,wzmocnić odporność oraz rozgrzać.
Oto jak go zrobić:
Potrzebujemy :
-50 g kwiat bzu
-50 g owoc bzu
-50 g owoc dzikiej róży
-50 g ziele macierzanki
-50 g kwiat ślazu
Zioła mieszamy. Wsypujemy do garnka 15 łyżek i wlewamy 8 szklanek wody. Dodajemy 2 pokruszone laski cynamonu( dałam zmielony na oko) i łyżkę kardamonu.
Gotujemy około 2-3 minuty. Ściągamy z gazu i przykrywamy na 1 godzinę. Dodajemy 8 łyżek miodu i 5 łyżek soku z cytryny lub 5 łyżek octu jabłkowego. Gotujemy i przelewamy gorący syrop do słoiczków. Zakręcamy i szczelnie otulamy kocem. Następnie przechowujemy w lodówce.
Nie dałam specjalnie do syropu miodu,ponieważ przyspiesza tętno u małych dzieci.
Syrop dodaję do herbaty lipowej,która w stanach przeziębienia działa napotnie,przeciwgorączkowo oraz ma wspaniały wpływ na gardło.
Polecam Wam!
*wszystkie zioła można kupić w sklepie internetowym. Z 15 łyżek ziół,wyszły mi 4 słoiczki.
Pamiętam moją pierwszą anginę. Leki nie dawały rady. Moja babcia nasmarowała mnie spirytusem zawinęła w koc i kołdrę. Nie pozwoliła mi wyciągnąć nawet ręki.
Dziś patrząc na moje dziewczynki ,które co chwilę są chore szukam alternatywy w ziołach i naturalnym leczeniu. Mam świadomość ,że leki czy antybiotyki zadziałają ale przy okazji dotkną czegoś innego i to popsują. Tutaj kłania się grzybica,która jest bardzo częsta u osób przyjmujących dużą ilość antybiotyków.
Wróćmy do tematu. Chciałabym się z Wami podzielić syropem,który obecnie podaję moim dzieciom i wszystkim w koło.
Zioła kupiłam już dość dawno,zmieszała je i nie miałam kiedy ich po prostu zagotować. Miałam dosyć leczenia chemią i dlatego późnym wieczorem go zrobiłam. Efekt był od razu widoczny. Mniejszej katar zaczął lecieć niczym wodospad , a większa przy okazji oczyściła nos.
Przy ponad dwutygodniowym obrzęku nosa to było dla mnie wielkie szczęście...
Syrop ma za zadanie rozrzedzić zalegający śluz, wspomagać proces leczenia przeziębienia,wzmocnić odporność oraz rozgrzać.
Oto jak go zrobić:
Potrzebujemy :
-50 g kwiat bzu
-50 g owoc bzu
-50 g owoc dzikiej róży
-50 g ziele macierzanki
-50 g kwiat ślazu
Zioła mieszamy. Wsypujemy do garnka 15 łyżek i wlewamy 8 szklanek wody. Dodajemy 2 pokruszone laski cynamonu( dałam zmielony na oko) i łyżkę kardamonu.
Gotujemy około 2-3 minuty. Ściągamy z gazu i przykrywamy na 1 godzinę. Dodajemy 8 łyżek miodu i 5 łyżek soku z cytryny lub 5 łyżek octu jabłkowego. Gotujemy i przelewamy gorący syrop do słoiczków. Zakręcamy i szczelnie otulamy kocem. Następnie przechowujemy w lodówce.
Nie dałam specjalnie do syropu miodu,ponieważ przyspiesza tętno u małych dzieci.
Syrop dodaję do herbaty lipowej,która w stanach przeziębienia działa napotnie,przeciwgorączkowo oraz ma wspaniały wpływ na gardło.
Polecam Wam!
*wszystkie zioła można kupić w sklepie internetowym. Z 15 łyżek ziół,wyszły mi 4 słoiczki.
Komentarze
Prześlij komentarz