Kryzys
Kryzys zawsze mówi "dzień dobry" i " do widzenia".
Kobieta nie jest nigdy przygotowana na to, by zostać matką. Media społecznościowe kreują doskonałość. Widzimy pięknego noworodka, czyściutkiego bez żadnej plamki na ubranku, ani na pościeli w tle posprzątany słodko różowy/błękitny pokój. Pachnie spokojem, miłością... Tak, tak... tak będzie wyglądało też u mnie. I tak siedzi takie dziewczę w ciąży, mające styczność z dzieckiem tyle ile widziało na rodzinnych imprezach i wyobraża sobie cholernie pięknie i szczęśliwe macierzyństwo. A tu zaskoczenie. Brudne ubranka układają się w piramidkę, dom sam się nie posprząta, obiad sam się nie ugotuje, brzuch jakimś cudem nie chce zejść mimo że dziecko z niego już dawno wyskoczyło, zaczynasz łysieć bo hormony oszalały, wszyscy od Ciebie coś chcą tylko Ty nie masz już tyle czasu dla siebie ile przed ciążą. Sytuacja w ogóle zagęszcza się, gdy jest jeszcze jedno małe dziecko w domu 2-3 letnie. Wiem, można oszaleć wtedy.
Nie martw się, nie jesteś sama. Każda z nas ma kryzys czy jesteś mamą 2 miesiące czy 5 lat. Zmęczenie robi swoje. Zabieganie robi swoje. Poświęcasz się całą sobą, by wszystko miało ręce i nogi, by dzieci były zdrowe, nakarmione, ubrane, kurz z mebli zdmuchnięty, naczynia umyte, pranie wyprane, lodówka pełna i mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Jeśli jesteś teraz padnięta to znaczy, że robisz dla dzieci i dla swojej rodziny wszystko! Wszystko, by najbliższe osoby były szczęśliwe, czuły się kochane i ważne. Brak czasu dla siebie jest w życiu rodzinnym gwoździem do trumny, nie tylko ze względu na zdrowie, ale ze względu na zdrowie psychiczne.
Stany depresyjne to nie jest nic nowego dla mamy, która nie ma wsparcia, której nie mówi się od czasu do czasu "dziękuję". To tylko słowo, ale bardzo istotne. Dlatego, jeśli czujesz że dotykasz nosem podłogi i nie masz siły już więcej walczyć z innymi i z sobą to odpuść niektóre sprawy. Po prostu olej. Nie bądź nadgorliwa. Świat się nie zawali jak jednego wieczoru usiądziesz i popatrzysz na leżący kurz, rozwalone zabawki. Nakryj się kocem, nalej winka i miej czas dla siebie, tak jak ma czas to pranie co leży w koszu niewyprane. Bądź dla siebie wyrozumiała. Nie zamykaj się w domu, porozmawiaj z innymi mamami, one powiedzą Ci że to minie. Ostatnio uświadomiłam sobie, że nie śpię normalnie od 5 lat, no może nawet trochę więcej. Najpierw wstawałam pod koniec ciąży w nocy co 3 godziny, później jak urodziła się Ania, gdy już myślałam że wychodzę na prostą to urodziła się Asia, którą musiałam karmić co 2 godziny i dziś Asia ma 3 lata, śpi obok mnie w łóżku, czasami kopiąc mnie w plecy i budząc słodko w nocy mówiąc "mama... mleko". Od ponad roku moje dziewczynki śpią czasami w weekend u dziadków i to jest dla mnie zbawienne ,bo mogę właśnie wtedy wyspać się, odpocząć, zmienić otoczenie bo gdzieś zawsze wyjedziemy albo spotkamy się z przyjaciółmi i to jest lek na to by nie zwariować. Nie daj się zamknąć w domu, a jeśli Twoja druga połowa chce to zrobić wbrew Twojej woli to walcz, bo skończysz w psychiatryku.
Macierzyństwo jest na prawdę piękne tylko trzeba je zrozumieć, nauczyć, dojrzeć i celebrować każdą chwilę jeszcze maleńkich stópek, tych nocy nieprzespanych, kopca dziecięcych ubrań do wyprasowania to wszystko trzeba pokochać tak jak nasze dzieci. Nie daj się zmanipulować tym co zobaczysz w internecie. Żyj swoim życiem i miej w nosie to co inni powiedzą. Pamiętaj, że matka to stworzenie które przyjmie na klatę wiele, więc " co Cię nie zabije , to Cię wzmocni" ,
Komentarze
Prześlij komentarz