Kochasz więc chronisz
Ochrona dziecka zaczyna się jeszcze pod sercem matki.
Najpierw dbasz o siebie mając świadomość, że nawet Twoje emocje mogą wyrządzić krzywdę dziecku. Gdy już przychodzi na świat w Twojej głowie zaczyna się bitwa. I pocieszę Cię w tym momencie, ta bitwa będzie trwać do końca Twojego życia, bo zawsze czymś będziesz się martwić.
Zastanawiałaś się czy szczepić swoje dziecko? Ja nawet nie brałam pod uwagę tego , że nie będę.
Mówi się o NOPie,autyzmie i innych różnych chorobach od szczepionek, ale niestety nie dałam się zwariować. Nie popadłam w modę nieszczepienia. Może i dzięki Bogu.Moje dziewczyny były szczepione od pierwszych chwil życia.
Po trzech tygodniach kwarantanny z naszego domu wychodzi ospa.
Dzięki temu, że podałam dziewczynkom jedną dawkę ospy przechodziły ją na prawdę spokojnie.
Ania miała wysypkę w kilku miejscach, a u Asi można by było policzyć kropeczki na jednej ręce.
Czy żałuję, że podałam dzieciom szczepionkę i mimo wszystko zachorowały? NIE! bo patrząc na nie wiem, że mogłam je uchronić przed ciężkim przebiegiem ospy i powikłaniach jakie za sobą niosła.
Dmuchałam, chuchałam a wyszło jak zawsze. Nie na wszystko mamy wpływ.
Wiecie co było najgorsze przez te 3 tygodnie? To ,że dziewczynki były zamknięte w domu. Nie wychodziłyśmy z domu, bawiły się tylko we dwie. Cały nasz rytuał całego dnia szlak trafił, więc ciężko będzie nam wrócić do poprzedniego stanu. Cieszę się ,że mamy to już za sobą.
Najpierw dbasz o siebie mając świadomość, że nawet Twoje emocje mogą wyrządzić krzywdę dziecku. Gdy już przychodzi na świat w Twojej głowie zaczyna się bitwa. I pocieszę Cię w tym momencie, ta bitwa będzie trwać do końca Twojego życia, bo zawsze czymś będziesz się martwić.
Zastanawiałaś się czy szczepić swoje dziecko? Ja nawet nie brałam pod uwagę tego , że nie będę.
Mówi się o NOPie,autyzmie i innych różnych chorobach od szczepionek, ale niestety nie dałam się zwariować. Nie popadłam w modę nieszczepienia. Może i dzięki Bogu.Moje dziewczyny były szczepione od pierwszych chwil życia.
Po trzech tygodniach kwarantanny z naszego domu wychodzi ospa.
Dzięki temu, że podałam dziewczynkom jedną dawkę ospy przechodziły ją na prawdę spokojnie.
Ania miała wysypkę w kilku miejscach, a u Asi można by było policzyć kropeczki na jednej ręce.
Czy żałuję, że podałam dzieciom szczepionkę i mimo wszystko zachorowały? NIE! bo patrząc na nie wiem, że mogłam je uchronić przed ciężkim przebiegiem ospy i powikłaniach jakie za sobą niosła.
Dmuchałam, chuchałam a wyszło jak zawsze. Nie na wszystko mamy wpływ.
Wiecie co było najgorsze przez te 3 tygodnie? To ,że dziewczynki były zamknięte w domu. Nie wychodziłyśmy z domu, bawiły się tylko we dwie. Cały nasz rytuał całego dnia szlak trafił, więc ciężko będzie nam wrócić do poprzedniego stanu. Cieszę się ,że mamy to już za sobą.
Komentarze
Prześlij komentarz